O autorze
Od zawsze miałam słabość do pięknych rzeczy. Wpuszczając mnie do sklepu można mieć pewność graniczącą z przekonaniem, że wybiorę najładniejszy, a przy okazji najdroższy przedmiot. Cóż, to się nazywa talent.

Ale mówiąc całkiem serio, wierzę, że w otoczeniu pięknych rzeczy po prostu lepiej nam się żyje. Nie muszą być drogie i markowe. Ważne, żeby były ‚nasze’. I o tym jest to miejsce. Będę Wam pokazywać ludzi, którzy mają swój styl (bycia i życia) ciekawe miejsca, które warto zobaczyć, inspirujące historie i oczywiście piękne przedmioty.

Styl to nie ciuchy, to sposób życia

Aśka Ciesielska
Aśka Ciesielska kateboss.pl; fot. Irina Yarulina
Aśka jest pierwszą bohaterką, której wcześniej nie znałam. Mamy wspólnych znajomych, więc od czasu do czasu słyszałam o Niej w różnych opowieściach, ale nigdy nie miałyśmy okazji się poznać. Na rozmowę i zdjęcia zgodziła się od razu, ale chyba tylko dlatego, że nie wiedziała spotykając się ze mną, że moja obecność wiąże się z pokazaniem skrawka swojego świata.

Jest wyjątkową i piękną kobietą. W pierwszym kontakcie, nieśmiała i skryta. Trudno było Jej zrobić zdjęcie. Ta nieśmiałość właśnie, była powodem, dla którego po dwóch latach zrezygnowała z dobrze zapowiadającej się kariery modelki w Paryżu. Po powrocie do Polski studiowała grafikę na EAS w Warszawie. Moda to Jej pasja i zawód jednocześnie. Pracowała z Trinny i Susannah przy edycji ich programu w Polsce. Szefowała działowi mody InStyle, na co dzień stylizuje Michała Piróga. Pamiętacie tę słynną maskę, którą miał na sobie podczas jednego z finałów You Can Dance? To ta sama, którą Aśka ma na jednym ze zdjęć. Zaprojektował ją Idriss Guelai, którego projekty nosi sama Madonna. O modzie, sztuce, podróżach można z nią rozmawiać godzinami. Podobnie jak o życiu. To dla mnie zawsze wielka radość, kiedy na swojej drodze spotykam tak ciekawych i jednocześnie fajnych, ciepłych ludzi.
Czym jest dla Ciebie styl?
W moim przypadku to po prostu intuicja!

Jaki jest Twój styl?
Nonszalancki, trochę zapożyczony z męskiej szafy w swojej prostocie lub oversizowych formach, ale zawsze przemycam cząstkę siebie, co tworzy mój ulubiony nieład...chyba rzadko można mnie zobaczyć w stuprocentowym, kobiecym wydaniu
Jaka jest recepta na Twój styl?
Raczej nie skupiam się na trendach i tym, co jest modne w danym sezonie, ale na tym, w czym dobrze się czuję, co wpasowuje się w moją osobowość i nie odstaje od mojego charakteru. Lubię jak inni podkreślają, że ubieram się tak po prostu, jakbym wzięła pierwszą lepszą rzecz z szafy i założyła ją na siebie! To najlepszy dowód, że razem ze swoim outfitem tworzę jedność.

Jak dobierasz ciuchy, jak kupujesz?
To jest jak miłość od pierwszego wejrzenia...impuls, który pojawia się w głowie na widok, na przykład, kolejnej czarnej kurtki skórzanej lub męskiego płaszcza, marynarki czy koszuli. Moje wybory absolutnie nie mają związku z rozsądkiem. Po prostu, jeśli od razu poczuję, że jest to moja rzecz, to nie jestem w stanie odpuścić, dopóki faktycznie nie będzie moja
Kto jest dla Ciebie ikoną stylu?
Potrafię zachwycić się zarówno 60-letnią kobietą mijaną ją na ulicy, jak również młodą surferką na plaży, kiedy czuję bijącą z nich prawdę, a sposobem bycia odzwierciedlają swoją historię. Uwielbiam nieposkromiony styl Tildy Swinton, androgyniczność Aymeline Valade, oraz luz jaki cechuje Caroline de Maigret.


Co Cię inspiruje?
Przede wszystkim ludzie, ulica, sztuka, muzyka...dlatego uwielbiam podróże, które łączą w sobie wszystkie te opcje.
Z każdej staram się zapamiętać dla siebie choć cząstkę danego miejsca, zapach, otaczające mnie światło, czy rozmowy z nowo poznanymi ludźmi.
To odświeża totalnie moją głowę i daje oddech oraz mnóstwo inspiracji, zarówno dla mojej pracy, jak również w codziennym życiu. Podróże stają się moim odnośnikiem do tego co robię i jak żyję, dlatego pomimo dużej ilości pracy szukam momentu, aby móc choć na chwilę uciec w ten fascynujący mnie świat, który później staje się kawałkiem mojej rzeczywistości
Dom...
Jest oazą, w której nie ma miejsca na kompromis. Może właśnie jest to odpowiedź na to, że od 11 lat nadal nie został do końca urządzony ;) Nie jestem zwolenniczką oddawania mieszkania w ręce architekta wnętrz. Wychodzę z założenia, że nikt nie będzie w 100% wiedział, w czym czuję się najlepiej. Uwielbiam jak mieszkanie żyje razem z nami, zmienia się w momentach, kiedy w nas, lub w naszym życiu zachodzą znaczące zmiany. Jest naszym zwierciadłem. Uwielbiam nawet te najdrobniejsze przedmioty, które nas otaczają na co dzień, ponieważ pamiętam jak się tu znalazły, skąd zostały przywiezione, jakie cudowne osoby je nam ofiarowały, słuchając nas i w ten sposób trafiając w 10-tkę podczas ich wyboru. To właśnie tacy ludzie i takie momenty stanowią o tym, że jest w nim energia, która jednoczy, i nie chce się go opuszczać. Choć z mojej perspektywy daleka droga do końca, to jeśli nadszedł moment, w którym można uznać mieszkanie za urządzone to znak, że czas na nową przestrzeń
Ulubieni projektanci
Acne, Maison Martin Margiela (obecnie Maison Margiela), Ann Demeulemeester, Commes des Garcons, Agnieszka Maciejak, Ania Kuczyńska, MMC

Biżuteria...
Oczywiście, jak chyba każda kobieta, uwielbiam biżuterię i przez lata trochę jej zgromadziłam, ale od pewnego czasu mam swój ulubiony zestaw, który stał się nieodzowną częścią mnie, i chyba w tej wersji biżuteria podoba mi się najbardziej. Dochodzi do sytuacji, że jak tylko zapomnę choćby jednego elementu, potrafię wrócić po niego do domu, bo mam wrażenie, jakbym była niekompletnie ubrana.
Buty...
To niestety mój mały fetysz (a może nawet nie taki mały, bo jego wyznacznikiem jest przede wszystkim rozmiar 41/42:))
Najczęstszy obiekt zainteresowania, to buty na płaskim obcasie, krótkie botki/a la męskie półbuty/kozaki/bikery. Natomiast wieczorne wyjścia, zarezerwowane są przez szpilki lub botki na obcasie. Zakup butów również nie ma absolutnie związku z rozsądkiem. Szybsza jest konfrontacja z kartą płatniczą :) Prawda jest taka, że jeśli na mojej drodze napotkam buty, które zawładną moim sercem i głową jednocześnie, a do tego są jeszcze w moim rozmiarze, to już przepadłam. Jednak czy uda nam się odnaleźć wspólny język w rzeczywistości, to niestety jest kwestia czasu. Taki sam problem mam z torebkami. Muszą spełniać pewne kryteria i idealnie pasować do tego, co nosze na co dzień. Nie uznaje odwrotnej sytuacji, czyli dopasowywania ubrań do torebki czy butów.
Zapachy...
Zapach pełni bardzo ważną rolę w moim życiu, stąd w mieszkaniu od wejścia mieszają się zapachy świec i kadzideł. Uwielbiam jak zapach sączy się po domu razem z muzyką. Jeśli chodzi o perfumy, to również dominuje męski pierwiastek. Najbardziej ukochane to Oud Wood Tom Ford oraz Costume National Homme.
Więcej artykułów o ciekawych ludziach i ich stylu życia znajdziesz na kateboss.pl
Trwa ładowanie komentarzy...