O autorze
Od zawsze miałam słabość do pięknych rzeczy. Wpuszczając mnie do sklepu można mieć pewność graniczącą z przekonaniem, że wybiorę najładniejszy, a przy okazji najdroższy przedmiot. Cóż, to się nazywa talent.

Ale mówiąc całkiem serio, wierzę, że w otoczeniu pięknych rzeczy po prostu lepiej nam się żyje. Nie muszą być drogie i markowe. Ważne, żeby były ‚nasze’. I o tym jest to miejsce. Będę Wam pokazywać ludzi, którzy mają swój styl (bycia i życia) ciekawe miejsca, które warto zobaczyć, inspirujące historie i oczywiście piękne przedmioty.

Rozważna i romantyczna

www.kateboss.pl; zdjęcia Kate Boss
Gdyby Jane Austin pisała 'Rozważną i romantyczną' w dzisiejszych czasach, Karolina z pewnością byłaby pierwowzorem dla obu bohaterek. To dziewczyna, która mocno stoi na ziemi, unosząc się nad nią jednocześnie kilka centymetrów. Jej eteryczna uroda może mylić, bo Karolina jest silną osobowością. Mama dwóch, uroczych córek, właścicielka Decolove - firmy, której delikatne ozdoby już za chwilę będzie można kupić w jednej z najlepszych galerii w Paryżu, obok takich marek jak CÉLINE czy HÈRMES. Bardzo w niej cenię wrażliwość, szacunek i miłość do własnej rodzinnej historii w połączeniu z doskonałą kindersztubą. To wartości, o których dzisiaj mało z nas pamięta. Poznajcie Karolinę...

Moje korzenie...
Żyjemy teraz, myślimy co będzie jutro, za tydzień, za dwa...Nieustannie pędzimy, nie mamy czasu dla wszystkich i na wszystko, na co chcielibyśmy mieć, a tym bardziej na oglądanie się wstecz. Rodzinne pamiątki rozsiane po całym moim domu to pozostałość świata, który powoli odchodzi w zapomnienie. Większość znam z czasów dzieciństwa. Były w domu babci i tworzyły klimat tamtych beztroskich lat. Niektóre odkryłam już jako dorosła osoba i były dla mnie niesamowitą niespodzianką. Tak bardzo różnią się od przedmiotów, które dziś nam towarzyszą. Mam na przykład pamiętnik mojej Babci z pięknymi, kaligrafowanymi wpisami i autorskimi ilustracjami jej przyjaciół. Oprawiony w skórę, inkrustowany ozdobnymi kwiatami. Takie małe dzieło sztuki, rodzinny unikat. Albo stuletnie białe skórzane rękawiczki po mojej prababci, które dostałam w tym roku na Święta, razem z jej pierścionkiem. Ile w tych rzeczach jest wspomnień, jakie to były czasy i jakie ona miała małe dłonie! Dziś zamiast pamiętnika mamy Facebook'a, a rękawiczek co roku kupujemy sobie przynajmniej trzy pary. Tylko, że za sto lat nikt już tego nie będzie pamiętał. Żadna wnuczka się nie wzruszy czytając takie mądre słowa i nie wyrobi sobie szacunku do takich pamiątek...



Więcej inspirujących materiałów na www.kateboss.pl
Dobre wychowanie...
To formy, gesty, szacunek i takt. Dyplomacja, klasa, zasady - mam ich kilka i są żelazne. Dotrzymuję obietnic, jestem honorowa, szanuję ludzi. Jeśli tylko mogę, pomagam. Gdy nie mogę, a wiem że powinnam, mam wyrzuty sumienia. To także skromność, dlatego mówienie o sobie nie jest dla mnie takie proste. Może to nic wielkiego, ale nie spotykam często takich ludzi ...a może spotykam tylko jakoś to chowają...

Subtelność...
To taka cecha, nad którą niespecjalnie się zastanawiam. Lubię pewną estetykę i tak buduję swoją przestrzeń. Myślę, że dość bacznie obserwuję świat i często zachwycają mnie małe rzeczy i detale. Jakaś misterna roślina, ciekawi ludzie na ulicy, niesamowita kreacja, wzruszająca fotografia, film, w którym zadbano o każdy szczegół, muzyka i słowa jakie do niej napisano. Kocham cięte kwiaty, nieoczywiste zapachy, animacje Hayao Miyazaki, Marię Antoninę, Jacka White, Archive, PJHarvey i AltJ. Wakacje w dużych miastach i skakanie na trampolinie. Ciepły wiatr, zbyt długie zasłony, słodką kawę z mlekiem i przytulanie. To daje szczęście i składa się na życie. Takie też są moje projekty. Pełne tej wrażliwości, stworzone z dbałością o każdy szczegół, trochę bajkowe, delikatne i wymagające troski. Cieszy mnie, że często są tak ważne dla moich klientów i sprawiają im radość. I marzę sobie czasem, że może staną się rodzinnymi pamiątkami...

Więcej inspirujących materiałów na www.kateboss.pl
Córki...
To bez wątpienia, obok Rodziców, najważniejsze osoby w moim życiu. Gdy na świecie pojawia się dziecko, nagle dowiadujesz się o zupełnie nieznanych emocjach jakie w tobie drzemały. A najciekawsze jest to, że te emocje ewoluują ...To też trochę rezygnacja z siebie i ogromna odpowiedzialność, która jednak daje wielką radość. Pokazywanie świata takiemu małemu człowiekowi jest o wiele ciekawsze niż gdy sama go poznawałam. Moje dziewczyny są już coraz większe i naprawdę dzielne z nich podróżniczki. Jest jeszcze tyle miejsc, które sama chciałabym zobaczyć, a już niedługo będziemy mogły odkrywać je razem. Niesamowite jest też to, że tak bardzo różnią się od siebie. Zupełnie inna wrażliwość, inne charaktery, inny gust filmowy, muzyczny, inne zdolności. Gdyby tylko tyle się nie kłóciły... te moje córki ogórki ;-)
Miłość...
Kiedyś była jakaś inna ta miłość... zwalała z nóg i odbierała rozum. A teraz zrobiła się taka rozsądna...Kalkuluje, boi się, nie wie komu zaufać... Za to prawie na pewno nie jest wieczna...Inaczej jest z miłością matczyną. Jest rozsądna ale z innych powodów. Odpowiedzialna, bezwarunkowa i na zawsze!

Dom...
To moje miejsce na ziemi, w którym nie bywam często, ale do którego nieustannie tęsknię. Lubie jego przestrzeń, ciepło i przedmioty, które go tworzą. Urządzam go powoli. Wiem wtedy, że moje decyzje są przemyślane i nie znudzą ani nie zmęczą mnie za rok. Mam też zamiłowanie do porządku. Na szczęście nie jest chorobliwe. Po prostu o dom, tak jak o przyjaźnie, trzeba dbać :) Często w weekendy robimy sobie piżamowy dzień. Wielkie pyszne śniadanie z granolą, naleśnikami i świeżymi owocami. Potem oglądamy ulubione filmy i po prostu zwyczajnie mieszkamy. Bardzo lubmy też gości, zwłaszcza takich, którzy dają się wciągnąć w te nasze rytuały. Mamy dla nich specjalny, bajkowy, marokański pokój gościnny.
Czym jest styl?
To sposób postrzegania świata i siebie w tym świecie. To nasze emocje, temperament, nastój, zainteresowania, wartości, oczekiwania, plany i obowiązki. To smutek, radość, złość, słońce lub deszcz. Piękno, wygoda lub jej brak. Film, który widzieliśmy wczoraj i kolacja na którą idziemy. Czasem odwaga, otwartość, łamanie konwenansów i wyobraźnia. To taki obraz, który codziennie malujemy od nowa, i który mówi o nas bardzo wiele.

Jaki jest Twój styl?
Ubieram się spontanicznie, wygodnie, luźno, zwykle dość prosto ale kobieco.... Lubię głównie biel, czerń i szarość. Łączę delikatne tkaniny z ciężkimi fakturami, męskie spodnie z koronką. Moje życie to nieustanny multitasking, więc ubranie nie może mi przeszkadzać. Nie przywiązuję się jednak do rzeczy. Ubrania to tylko ubrania. Mam kilka perełek, ale gdybym je nagle straciła, nie byłoby mi przykro. Trochę tak jak z farbami, gdy się skończą malarz kupuje nowe.

Więcej inspirujących materiałów na www.kateboss.pl
Buty...
Uwielbiam buty nawet bardziej niż słodycze! To już jest choroba... bywa, że nie mogę się opanować... w zeszłym miesiącu kupiłam pięć par...Wcale nie muszą być markowe. Takie zostawiam na specjalne okazje. Potrafię biegać i w szpilkach, i w trampkach. To taki element stroju, który widać dopiero na drugi rzut oka, ale często może wiele powiedzieć o właścicielu. U mnie ujawnia pierwiastek szaleństwa...
Co Cię inspiruje?
Podróże, a w nich architektura, ludzie, film, muzyka, ale także niepewność, nieznane i wyobrażenie jakie mam o miejscu, w które jadę. Często inspirują mnie też moje Panny Młode i ich marzenia, a to że mogę je spełnić daje mi ogromną satysfakcję.

Decolove...
Zamiłowanie do tworzenia i zabawy tkaniną drzemało we mnie chyba od dziecka. Tylko jakoś wszyscy to przeoczyliśmy. Takie były czasy, że bardziej rozsądne wydawały się studia, które dają dobrą i pewną pracę. Chyba podświadomie ciągnęło mnie jednak w tę niepraktyczną stronę. Większość moich ówczesnych znajomych było artystami: graficy, rysownicy, malarze. Godzinami przesiadywałam na Poznańskiej Akademii Sztuk Pięknych i z moim przyszłym mężem robiliśmy litografie, czy inne cuda! Moja wrażliwość estetyczna na pewno ukształtowała się wśród tych osób.
Przygoda z dodatkami zaczęła się od mojej potrzeby posiadania czegoś wyjątkowego, czego nie ma w sklepach. Właśnie wtedy, mój ówczesny partner, zainspirowany wieloma podróżami oraz ludźmi, których poznawał, podjął decyzję aby zbudować markę i stworzyć z tego sposób na życie. Na początku ręcznie szyliśmy opaski, broszki dla pań i muszki dla panów. Szlachetne tkaniny, dbałość o najmniejsze szczegóły i sposób powstawania wszystkich dodatków były dla nas od początku bardzo ważne. Potem znajomi zaczęli zamawiać broszki i inne ozdoby, dla siebie lub w prezencie dla bliskich. Dalej przeniosło się to na zamówienia od celebrytów i gwiazd, dla których robiłam już bardziej spektakularne kostiumy na scenę i do sesji zdjęciowych. Kolejne kolekcje, nowe pomysły na akcesoria to już efekt moich wiecznych poszukiwań, samorozwoju i wyobraźni. Eksperymentowanie z tkaninami i materiałami, nowe narzędzia i nowe potrzeby klientów tylko mnie napędzały. Właściwie codziennie uczę się czegoś nowego i szkolę swój warsztat. Zgłębiłam właśnie kolejną tajemnicę i udało mi się stworzyć piękne, trójwymiarowe kwiaty ze skóry, które już niedługo będą miały swoją premierę.

Robię to, co naprawdę kocham. Nie mogłabym wymarzyć sobie innego życia mimo, że czasem wymaga trudnej gimnastyki i niesamowitej organizacji. Dzięki Decolove świat staję się trochę piękniejszy i szczęśliwszy.To jest dla mnie najlepsza motywacja i spełnienie.
Trwa ładowanie komentarzy...