Kate Boss - BLOG

O autorze ↓

STYLOWY MĘŻCZYZNA cz.II

Bogdan
Bogdan www. kateboss.pl; zdjęcia Fabiola Jaghnoun-Jurga
Przed Wami drugi materiał z serii STYLOWY MĘŻCZYZNA. Dla tych z Was, którzy nie czytali pierwszej część, dwa słowa wprowadzenia. Jakiś czas temu mogliście przeczytać moją rozmowę z Wojtkiem Witczakiem z Men Style, o tym dlaczego polscy mężczyźni wciąż kiepsko się ubierają. Po jego publikacji, otrzymałam nie tylko wiele komentarzy od mężczyzn, że tekst fajnie się czytało, ale też prośby o konkretne wskazówki, jak dobrze się ubierać. Tak powstał cykl, którego druga część przed Wami. Nie będę go nazywać metamorfozami, bo nie zmieniamy wyglądu. Wraz z Wojtkiem, chcemy Wam pokazać, jak niewiele wysiłku potrzeba aby mężczyzna naprawdę świetnie wyglądał.

Poprzednim razem pokazaliśmy z Wojtkiem Łukasza, który jest HR Managerem w dużej firmie consultingowej. Tym razem przedstawiamy Wam Bogdana, który na co dzień zarządza własnym przedsiębiorstwem. Bogdan to mężczyzna w średnim wieku, który doskonale wie czego chce i zna swoją wartość. Ponad osiem lat temu porzucił miasto i wyprowadził się na wieś, by tam móc hodować swoje ukochane konie. Pasją Bogdana jest gra w polo. Może o tym opowiadać godzinami, podobnie jak o swojej ziemi. Aktywne życie na wsi i jednoczesne prowadzenie sporego przedsiębiorstwa sprawia, że praktycznie na nic nie ma czasu, w tym również na myślenie o tym, jak na co dzień chodzi ubrany. Sam przyznaje, że wcześniej znacznie bardziej o siebie dbał, bo tego wymagało od niego aktywne życie przedsiębiorcy, robiącego interesy na całym świecie. Teraz - jak mówi - marynarkę zakłada tylko wtedy, gdy musi załatwić sprawy urzędowe. Bogdan niedługo kończy 50 lat, dlatego uznał, że zmiany w garderobie będą świetnym impulsem do "nowego otwarcia". Zawsze ubierał się klasycznie, inwestując w dobrą jakość. Nasza praca z nim, polegała w głównej mierze na wprowadzeniu do jego garderoby koloru, który dodaje energii, ożywia i odmładza.

∼ Bogdan: Zawsze uważałem, że doskonale znam swój styl. Jestem klasycznym konserwatystą, w którego szafie dominuje czerń, szarość, granat i biel. Nic ponadto. Wybieram dobre marki. Cenię jakość, która będzie mi służyła przez kolejne lata.

Więcej inspirujących materiałów na www.kateboss.pl

THE HERMIT Barber Shop

Podobnie jak w przypadku Łukasza, zmianę rozpoczęliśmy od wizyty u dobrego fryzjera. U Bogdana zadanie polegało na wymodelowaniu twarzy i zadbaniu o jego 'trzydniowy zarost". Grooming wbrew pozorom, to czasochłonny zabieg. Barber rozpoczyna pracę od peelingu, który ma przygotować skórę do golenia. Kolejno nakładane są: olej z kamforą, mentolem i lawendą oraz krem z alantoiną i witaminą E. Na tak przygotowaną skórę nałożony zostaje gorący ręcznik. Następnie na twarz specjalnym pędzlem z włosia borsuka nanoszona jest piana z mydła. Dopiero w tym momencie rozpoczyna się golenie brzytwą. Na sam koniec używany jest żel łagodzący z ałunu oraz kompres z zimnego ręcznika. Dalej już tylko balsam łagodzący i woda kolońska (a mężczyźni mówią, że to kobiety spędzają tyle czasu u fryzjera i przed lustrem....;-).

Bogdan ze swoją potrzebą nieustannego robienia czegoś, ledwie wytrzymał ten prawie dwugodzinny zabieg...ale za to nie mógł się nadziwić, że jego twarz poprzez wymodelowanie zarostu zrobiła się bardziej szlachetna i wysmuklona.

Więcej inspirujących materiałów na www.kateboss.pl

BROOKS BROTHERS

Wiedząc, że Bogdan ceni najlepszą jakość w połączeniu z klasyką, zaprosiliśmy go do salonu marki Brooks Brothers. To najstarsza, amerykańska marka ubrań dla mężczyzn, założona w 1818 roku przez czterech braci, ubierająca zdecydowaną większość prezydentów Stanów Zjednoczonych. Słynna nie tylko dzięki garniturom, krawatom czy też koszulom non-iron, ale również za sprawą powieści i ekranizacji książki F.S. Fitzgeralda „Wielki Gatsby”. Z ciekawostek, to właśnie Brooks Brothers jako pierwsza marka na świecie zaproponowała mężczyznom różową koszulę oraz koszulę "button-down". Ta ostatnia była zainspirowana brytyjskimi graczami polo, którzy na czas gry przyszywali sobie kołnierzyki. Wnuczek założyciela marki, Henry Sands Brooks postanowił unowocześnić koszule, nadając im bardziej sportowego wyglądu, właśnie poprzez dodanie do kołnierzyka niewielkich guzików.

W dobraniu ubrań dla Bogdana Wojtkowi pomagał Pan Leszek - właściciel salonu Brooks Brothers. Doskonale ubrany, z nienagannymi manierami i niewiarygodną wręcz wiedzą o samej marce, produktach i najdrobniejszych detalach każdego z nich. Widać, że to co robi jest jego pasją.

Bez dwóch zdań, w przypadku Bogdana zmiana była niewielka, bo co tu zmieniać w przystojnym i dobrze ubranym mężczyźnie. Jak się jednak okazało, uzupełnienie garderoby o kolorowe elementy w postaci poszetek, szali, swetrów, spowodowało efekt, na którym nam zależało.

∼ Bogdan: te niewielkie zmiany miło mnie zaskoczyły. Dotąd byłem uparty i trwałem w przekonaniu, że kolor kompletnie nie jest dla mnie. Jak się okazało, moja klasyka dzięki kolorom stała się znacznie bardziej współczesna. Nie da się ukryć, że jestem energicznym facetem, i ta zmiana bardzo współgra z moją życiową energią!

Więcej inspirujących materiałów na www.kateboss.pl

Trwa ładowanie komentarzy...